Nikto ne je doma

Indywidualna wystawa Pani Jurek podczas DesignBlock w Pradze. Scenografia wystawy oparta została o ideę domu. Zwiedzającego witała płaska ściana z wizjerem, dająca zapowiedź tego co za chwilę zobaczy i wprowadzająca atmosferę surrealizmu. Tytuł wystawy nawiązuje do popularnego w latach 70tych serialu dla dzieci produkcji czechosłowackiej („Nikto ne je doma”) opowiadającego o przygodach chłopca pod nieobecność rodziców.To wspomnienie także mojego dzieciństwa, w którym nie ma komputerów i czas trzeba sobie wypełniać samodzielnie.Tytuł jest też metaforą wewnętrznego świata, który rodzi się z nudy i osamotnienia i przeciwko nim pączkuje w wytworach wyobraźni.

W czasach mojego dzieciństwa dzieci często zostawały same w domu. Dom w samotności i dom z domownikami to były dwa zupełnie inne światy. Ten pierwszy bywał czasem straszny choć przede wszystkim był niezgłębiony i ciekawy. Także domowe przedmioty zmieniały swe oblicza. Cisza wyostrza zmysły, a intensywności zabawy doświadcza się przy pomocy wszystkich zmysłów. Gdy nikogo nie ma w domu z przedmiotami można nawiązać nieprzewidywalną współpracę bo wtedy wszystkie rzeczy to zabawki.

Projekt i koncepcja wystawy we współpracy z Piotrem Musiałowskim (2pm Architekci)